Miniony tydzień minął pod znakiem generatorów tekstu, w przeważającej większość opartych na wszelakich wtyczkach do WP. Generalnie mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o budowę takiego zaplecza, ale jak się nie ma co się lubi ... Generatory wordpressowe ogólnie mogą być źródłem całkiem niezłego contentu, jeśli tylko odpowiednio dobierzemy do nich kanały, można zbudować ciekawe, aczkolwiek wciąż śmieciowe, zaplecze tematyczne. Przetestowałem też jeden z autorskich skryptów. Poświęciłem mu niewiele czasu, jednak na razie nie stworzył na mnie dużego wrażenia. Niestety na razie z braku czasu nie mogę się bardziej poświęcić budowaniu tego rodzaju zaplecza. W kolejce czeka linkowanie precli, ich odśmiecanie po weekendowym najeździe dodawarek, no i naprawa laptopa, którego brak ogranicza niemiłosiernie.
Search Engine Optimization and "Other Stuff" Blog
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą generator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą generator. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, listopada 12, 2007
środa, października 03, 2007
Copywriting
Słowo daję, miałem nadzieję, że pisanie artów promocyjnych z ręki nie będzie rodziło się w tak wielkich bólach. Trafiłem na najcięższy przypadek (a może to po prostu moja ambicja), gdzie nie tylko muszę napisać dużo, szybko i po angielsku, ale w dodatku ciężko tutaj o uniknięcie pokusy kopiowania fragmentów gotowych tekstów z innych serwisów. Jednak postanowiłem, że tak będzie i tyle, nie dam wyszukiwarkom najmniejszego pretekstu do wrzucenia stron do suplementala. Miejmy tylko nadzieję, że już za rok będzie można liczyć na solidne zaplecze anglojęzyczne.
Odwrotnym przypadkiem jest na pewno przykład agregatora RSS-ów. Tutaj mamy dokładne kopiowanie, za to dużo, szybko, bez wysiłku. Generator zbiera każdego dnia kilkadziesiąt nowych wpisów, dzięki czemu site strony powoli, aczkolwiek stabilnie rośnie.
Od dziś wziąłem się też ostro za podlinkowanie tego bloga, zobaczymy na ile załapie się na zbliżający się update PR.
Odwrotnym przypadkiem jest na pewno przykład agregatora RSS-ów. Tutaj mamy dokładne kopiowanie, za to dużo, szybko, bez wysiłku. Generator zbiera każdego dnia kilkadziesiąt nowych wpisów, dzięki czemu site strony powoli, aczkolwiek stabilnie rośnie.
Od dziś wziąłem się też ostro za podlinkowanie tego bloga, zobaczymy na ile załapie się na zbliżający się update PR.
środa, września 26, 2007
Prace trwają ...
Dziś agregator został uzupełniony w części w kategorie (ta kwestia wymaga dalszego dopracowania), moduł moderacji wpisów oraz coś czego nie spotkamy w standardowych preclach: możliwość edytowania adresów URL wpisów w trakcie ich dodawania. Oprócz tego dokonano kilku zmian kosmetycznych (nowy blok menu z reklamą oraz usunięcie dodatkowe menu primary links). Wciąż jeszcze pozostaje do rozwiązania kilka dodatkowych kwestii, m. in. wyżej wymienione kategorie oraz kilka tłumaczeń i dodanie regulaminu. Mam nadzieję, że agregator uniknie losu precli atakowanych przez boty z dodawarek.
Małą transformację przeszedł też generator tekstu, gdzie usunięto nie funkcjonujący poprawnie moduł posts related.
Małą transformację przeszedł też generator tekstu, gdzie usunięto nie funkcjonujący poprawnie moduł posts related.
poniedziałek, września 10, 2007
Generator, katalogi, precle i takie tam
Po weekendowych problemach z konfiguracją generatora dorzuconych zostało kilka RSSów, dzięki czemu ładnie tworzy się liczba podstron. Gienek nadal podlega obserwacji, a możliwe że trzeba będzie skonfigurować jeszcze kilka rzeczy w samym szablonie w celu uzyskania większej ilości podstron. Celem projektu jest stworzenie regularnie aktualizowanego serwisu, co jak wiadomo gwarantuje przewagę nad serwisami o treści statycznej.
Nie wiem, czy już o tym wspominałem, w ubiegłym tygodniu miałem swój pierwszy kontakt z supportem Google (chodziło o modyfikację w Google Analytics) i o dziwo już następnego dnia uzyskałem odpowiedz, że sprawa załatwiona. A już myślałem, że o mnie zapomną ;)
Pozycjonując ostatnio jedną ze stron zauważyłem pewną regułę. Dla fraz o niskiej/średniej trudności wpisy z katalogów dają większą moc niż wpisy z precli. Jest to spowodowane tym, że same precle w dużej większości wciąż nie są dobrze (lub też nie są wcale) podlinkowane. Sam dopiero co linkuję mojego pierwszego precla.
Wciąż martwi mnie problem źle skonfigurowanych dodawarek do precli, choć z drugiej strony to nie ja muszę się martwić, ale raczej właściciele niemoderowanych precli, którzy tak jak właściciele niemoderowanych qlwebów będą za niedługo źródłem spamu, raczej farmami linków niż agregatami treści z linkami. Dotknie to także osób, które linkują automatem, bo system dodaje jedynie puste artykuły. Sprawa utwierdza jedynie w przekonaniu, że ręczne dodawania lub też korzystanie z pół-automatu, nad którym ma się pełną kontrolę, mimo czasochłonności zawsze będzie lepsze i bardziej skuteczne od pełnego automatu.
Nie wiem, czy już o tym wspominałem, w ubiegłym tygodniu miałem swój pierwszy kontakt z supportem Google (chodziło o modyfikację w Google Analytics) i o dziwo już następnego dnia uzyskałem odpowiedz, że sprawa załatwiona. A już myślałem, że o mnie zapomną ;)
Pozycjonując ostatnio jedną ze stron zauważyłem pewną regułę. Dla fraz o niskiej/średniej trudności wpisy z katalogów dają większą moc niż wpisy z precli. Jest to spowodowane tym, że same precle w dużej większości wciąż nie są dobrze (lub też nie są wcale) podlinkowane. Sam dopiero co linkuję mojego pierwszego precla.
Wciąż martwi mnie problem źle skonfigurowanych dodawarek do precli, choć z drugiej strony to nie ja muszę się martwić, ale raczej właściciele niemoderowanych precli, którzy tak jak właściciele niemoderowanych qlwebów będą za niedługo źródłem spamu, raczej farmami linków niż agregatami treści z linkami. Dotknie to także osób, które linkują automatem, bo system dodaje jedynie puste artykuły. Sprawa utwierdza jedynie w przekonaniu, że ręczne dodawania lub też korzystanie z pół-automatu, nad którym ma się pełną kontrolę, mimo czasochłonności zawsze będzie lepsze i bardziej skuteczne od pełnego automatu.
piątek, września 07, 2007
Generator treści
Jak wiadomo, takim generatorem są katalogi, również precle. Wymiana barterowa w internecie kwitnie od wielu lat, ja tobie treść, ty mnie linka z anchorem i na odwrót. Wykorzystując kanały RSS można jednak zacząć generować treść bez konieczności każdorazowego "odwdzięczania się" linkiem. Precelki dobrze nadają się również do tej kwestii. Dzisiaj rozpocząłem testowanie takiego generatora site'u, wymagającego minimum nakładu pracy, który jednakże z czasem sam w pełni mógłbym się zautomatyzować i to przy wykorzystaniu odwiedzin na stronie, w tym także odwiedzin botów googla. Pewnie ktoś mógłbym mi tutaj zarzucić spamowanie, jednak nie zakładam prowadzenia tego typu działań na szeroką skalę, ot po prostu kolejne doświadczenie. Generator agreguje treści tematyczne dotyczące SEO. Za kilka dni będę mógł napisać coś więcej w temacie, na razie działa bez zarzutu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)